Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postarzanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą postarzanie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 sierpnia 2018

Księga przygód... - morska szkatuła z decoupage w rustykalnym stylu

Cześć, moja dzisiejsza inspiracja będzie w zdecydowanie morskim klimacie, a skoro mamy lato to nie mogło byc inaczej. Chciałam stworzyć coś nietypowego w czym bedzie można przechowywać miłe wspomnienia z wakacji jak np. muszelki zebrane na plaży, zdjęcia z fotobudki, bilety wstępu oraz inne niewielkie sentymentalne pamiątki. Ja uwielbiam morze wiec to z nim akurat mam najwięcej wspomnień. Muszę Wam się przyznać ,że przez te upały i chorobę która mnie akurat dopadła robiłam ta księgę kilka dni. Mam ogromną nadzieję ,że taka moja morska inspiracja przypadnie Wam do gustu i zachęci do stworzenia własnych skrytek na wakacyjne skarby nie koniecznie akurat w takim klimacie. ;)


i troszeczkę bliżej ;)






W pracy wykorzystałam:

- pastę strukturalną Fine Texture Daily Art
- bitum żelowy również Daily Art
- podróżnicze tekturki ze Scrapińca
- farbę kredową Daily Art w kolorze ocean grey
- tusze pigmentowe Latarnii Morskiej i Dovecraftu
- serwetkę z morskim motywem kapitana statku
- mgiełkę błyszczącą w kolorze żółtym
Bazą do całości stanowiła drewniana szkatuła książka.


Dziękuję i pozdrawiam serdecznie. Przyjemnego dnia ! ;)


poniedziałek, 12 października 2015

Słój na skarby - metamorfoza zwykłego słoika - złocenia krok po kroku

Kupiłam kiedyś fajne, duże słoje na weki. Jako, że kucharka ze mnie marna to słoje służą mi do innych celów. Przechowuję w nich przeróżne, kreatywne skarby. Postanowiłam wreszcie zmienić ich 'wekowy' wygląd. Dzisiaj pierwsza odsłona metamorfozy - na początek ozłociłam szklane wieko dodając mu uchwyt.





Wieko oraz drewniany uchwyt meblowy pomalowałam białym podkładem. Przed malowaniem szkło zmatowiłam papierem ściernym, aby zwiększyć przyczepność podkładu.




Uchwyt przykleiłam do wieka za pomocą niezawodnego kleju Magic.



Kolejny krok to pomalowanie całości brązową farbą jako baza pod złocenia. Gdy farba wyschła naniosłam na wieko klej do złoceń.
Klej jest mlecznobiały, w trakcie schnięcia staje się przeźroczysty. Czekamy więc, aż zniknie całkowicie mleczny nalot. Czym dłużej klej schnie tym staje się bardziej lepki - wystarczy dotknąć powierzchni i palec delikatnie się 'przylepi'. Polecam trzymać się wytycznych z etykiety i pilnować czasu oczekiwania na 'schnięcie', ponieważ klej można przesuszyć i straci wtedy właściwości lepiące.
Pomalowany przedmiot pozostawiamy do naturalnego wyschnięcia! Nie przyspieszamy procesu schnięcia suszarką!



Po ok. 30 minutach zaczęłam przyklejać folię złotą w płatkach, która momentalnie przylega do miejsca, gdzie został położony klej. Nadmiar folii usuwamy delikatnie miękkim pędzelkiem lub bawełnianą szmatką.



Blask złota złamałam strukturalną pastą satynową w kolorze Jaspis.




Za pomocą szczoteczki do zębów zrobiłam mnóstwo kropek i zabezpieczyłam wieko lakierem do złoceń.


I gotowe! Słój zmienił swój charakter. Kusi mnie teraz bardzo dolna część - jest za bardzo.....szklana :)



Pozdrawiam serdecznie
Ania Korszewska

http://annakorszewska.blogspot.com/

niedziela, 26 kwietnia 2015

Imitacja starej fotografii - obrazek decoupage w stylu vintage, kurs krok po kroku

Serwetki Vintage firmy Sagen podbiły polski rynek. Przepiękne nadruki w klimatach retro i vintage cieszą się ogromnym powodzeniem, a serwetka z wizerunkiem tej dziewczynki roztopi każde serce. Przygotowałam dla Was obrazek z tą małą damą w roli głównej. Nietypowy, bo wykonany na kawałku specjalnie podniszczonej tektury, który po ozdobieniu wygląda jak fotografia uratowana z pożaru w jakimś starym domu.







Jako bazę do wykonania obrazka wykorzystałam kawałek, zwyczajnej grubszej (kilkuwarstwowej) tektury. Brzegi nierówno wydarłam i postrzępiłam a następnie zabezpieczyłam całość białym podkładem.


Wydarłam motyw z serwetki i przykleiłam do tektury - rozprowadzając klej od środka, aż po brzegi. W tym przypadku mile widziane są drobne zmarszczki na klejonej serwetce :) Podkreślą one charakter vintage obrazka.



Nasza mała dama ubrana jest w piękną  sukienkę. Wykorzystałam tutaj gazę oraz fragment koronki. Gazę przykleiłam formując w trakcie drobne nierówności. Następnie wycięłam ozdobną koronkę i wykończyłam nią dół sukienki.



Teraz pora na część malarską. Przyklejony motyw trzeba podmalować, wtopić w tło oraz nadać kolor sukience. Polecam dokładnie przyjrzeć się kolorom serwetki, przygotować farby w podobnych barwach a następnie z boku na palecie lub kartce mieszać ze je sobą. W ten sposób stworzymy kolorystykę najbardziej zbliżoną do oryginału.
Do naszej serwetki wybrałam farby akrylowe Daily w kolorach: białym, różowym, niebieskoszarym oraz zmierzch. Ich mix idealnie uzupełnił brakujące tło.
Na koniec wprowadziłam jeszcze odrobinę farby w kolorze karminowym oraz wodny bitum Daily Art, którym pocieniowałam delikatnie brzegi obrazka.



Ostatnie szlify - podmalowałam kwiaty we włosach dziewczynki (drobne płatki) różową farbą i cieniutkim pędzelkiem.
Całość wykończyłam lakierem matowym.
Jeszcze tylko mały dodatek - przygotowałam sztuczne płatki i razem z papierowym kwiatkiem przykleiłam je klejem na gorąco, podkreślając kwiaty wpięte we włosy.



 I to już koniec. Mam nadzieję, że ta stara "fotografia" przypadnie Wam do gustu.




 Pozdrawiam serdecznie

http://annakorszewska.blogspot.com/


czwartek, 26 lutego 2015

Ramka w rustykalną dechę! Efekt starych desek w decoupage - kurs krok po kroku

Imitacja starych desek w decoupage - jak zrobić?

Oto pomysł jak wykonać ramkę "z desek", troszkę nadgryzioną zębem czasu, z popękaną i  łuszczącą się farbą, na bazie najzwyczajniejszej w świecie sosnowej ramki, wykonanej kilka tygodni temu w warsztacie jakiegoś stolarza i zakupionej w internetowym sklepie decoupage :) Przygotowałam dla Was tutorial i opisałam jak uzyskać taki efekt.






Wybrałam ze sklepu Stonogi.pl dużą, drewnianą ramkę prostokątną. 
Z środka wyjęłam deseczkę i zabrałam się za obrabianie ramy :)


 Podzieliłam ramę na kilka pasów pionowych i narysowałam linie ołówkiem.


Teraz czas na zabawę pilnikami.
Na każdej narysowanej kresce wypiłowałam wgłębienie.
 Nie muszą to być idealnie równe rowki - wręcz przeciwnie! 
Deski bywają przecież nierówne i wyszczerbione :)


Tak przygotowaną ramę zabezpieczyłam podkładem, a nawet dwoma :)
Deskę pomalowałam podkładem czarnym oraz podkładem ceglastym (który można również zastąpić farbą akrylową w podobnym kolorze). Kolorowy podkład zastąpi nam farbę i będzie znakomitą bazą pod crackle jednoskładnikowe. Rudości będą kolorami odsłonionymi przez nasze spękania.


Czas na efekt popękanej, łuszczącej się farby. 
Do tego celu użyłam medium do spękań - crackle jednoskładnikowe.
Preparatem pomalowałam całą ramkę.
Uwaga: krak pęka zgodnie z kierunkiem nakładania!
Ja pomalowałam całość pędzlem: kierunek góra-dół, aby uzyskać "pionowe spękania".

Tak przygotowaną pracę pozostawiamy do całkowitego wyschnięcia.
Nadmiar medium usunęłam z rowków wykałaczką.


Czas na upragnione spękania.
Wybieramy farbę w kontrastowym kolorze, ja pomalowałam całość farbą turkusową DailyArt.
Malujemy zdecydowanie pędzlem (kierunek góra-dół), tym razem nie bacząc na nierówności.
Dążymy przecież do ideału łuszczącej się farby :)
Pamiętajcie, aby nie poprawiać pomalowanych już miejsc!
Krak działa na farbę prawie natychmiast, pierwsze spękania pojawią się jeszcze 
zanim dokończymy malować całość.
Kolor spękań to kolor pierwszej farby czyli w tym przypadku ciemnego podkładu.
Nadmiar farby usuwamy wykałaczką z zagłębień i pozostawiamy do wyschnięcia.
 
 

Postanowiłam całość delikatnie "przyprószyć" farbą w kolorze jasnego błękitu.
Delikatnie nabrałam farbę na gąbeczkę, odbiłam nadmiar z boku na kartce 
i przetarłam całość prawie "na sucho".


Czas upiększyć "deski" :)
Wybrałam dwie serwetki z kwiatami i wycięłam z nich kilka motywów.
Ważne, aby wzory z serwetek były dokładnie wycięte
W tym przypadku wyrywane brzegi będą nienaturalnie odznaczać się na takim tle.
Serwetki rozwarstwiamy i przyklejamy część z nadrukiem w wybranych miejscach.





Teraz musimy podkreślić i "rozdzielić" deski na ramce. 
Najlepsze efekty dadzą preparaty postarzające typu bitum/patyna.
Przed tym etapem zabezpieczamy całość warstwą lakieru.
W razie niepowodzeń łatwo usuniemy patynę nie niszcząc naszej pracy.
Patynę rozprowadzamy pędzelkiem z zagłębieniach, a nadmiar rozcieramy gąbeczką wzdłuż rowków.
Cieniujemy również brzegi ramki.



 Teraz troszkę zabiegów upiększających :) Podkreśliłam delikatnie płatki kwiatów jasną farbą oraz namalowałam wzór za pomocą szablonu z boku i dołu ramki.



  I ramka jest już gotowa!


Jednak nie wytrzymałam i zrobiłam wersję "na bogato" :)
W ruch poszedł mój ulubiony szablon! 
Z tego szablonu korzystałam również tworząc tutorial do  Kuferka z konikiem. 
 Namalowałam po obu brzegach dwa stempelki - mniejszy i większy. Przy większym stempelku wykorzystałam farbę metaliczną i satynową pastę strukturalną DailyArt.


I to już koniec. Zabezpieczyłam całość lakierem.

Nie miałam pod ręką żadnego zdjęcia, które mogłabym umieścić w ramce, 
więc postanowiłam na szybko wypełnić środek. 
Ponieważ całość jest już dość bogata w dekory, środek zrobiłam zupełnie prosty.
Deseczkę pomalowałam kremową farbą. Po raz kolejny wykorzystałam ulubiony szablon.
Tym razem wybrałam wzór motyla i ponownie użyłam satynowej pasty strukturalnej DailyArt.
Delikatnie "popstrykałam" pędzlem kropeczki i umieściłam obrazek z motylkiem w ramce.


Z gorącymi pozdrowieniami
Ania Korszewska