piątek, 23 sierpnia 2013

Tutorial: Transfer wydruku

Witajcie :)

Na naukę zawsze jest odpowiednia pora, nawet gdy jest to pora wakacji ;)

Dziś jedna z moich ulubionych technik w decoupage - transfer wydruku. Są dwie techniku transferu - prawo-  i lewostronny. Ja zdecydowanie wolę transfer prawostronny, bo widzę dokładnie gdzie i jak naklejam. Poza tym nie mam problemu z obracaniem własnych wydruków. To zdecydowanie ułatwia mi pracę.

Tą techniką można transferować praktycznie wszystko, zdjęcia, teksty, obrazy i co tylko jeszcze podpowie nam wyobraźnia. Nie musimy ograniczać się tylko do motywów na serwetkach czy papierach do decoupage.

Tyle słowem wprowadzenia - czas na praktykę:

Potrzebujemy wydruk bądź ksero, ważne by był to wydruk z drukarki laserowej. Tylko taki wydruk/ksero nadaje się do transferu.
Do tego potrzebne będą:
- preparat do transferu
- pędzelek
- koszulka foliowa bądź inna foli, ważne, by była dość miękka.


Pracę rozpoczynamy od pokrycia naszego wydruku preparatem do transferu tyle razy, ile zaleca producent. Każdą warstwę należy wysuszyć.


I co najważniejsze, warstwy nakładamy na przemiennie, tzn. pionowo i poziomo


Po wyschnięciu ostatniej warstwy możemy wyciąć nasz wydruk. Ja tego nie zrobiłam, ponieważ mam prosty kształt i łatwiej tak będzie mi przytrzymać na początku kartkę.


Papier moczymy ok 5-10 minut. Uzależnione jest to od jakości papieru. Czym lepszy gatunkowo papier tym trudniej nasiąka. O tym, że papier jest wystarczająca nasiąknięty świadczy jego kolor - staje się lekko szarawy.


Nasz mokry wydruk po lekkim osuszeniu z nadmiaru wody (ale nie wytarciu) przekładamy na folię drukiem do dołu


Powoli, delikatnie palcem zaczynamy usuwać papier. Pierwsza warstwa schodzi bardzo łatwo i szybko


Po jej usunięciu pozostaje konieczność usunięcia reszty papieru


aż do otrzymania cieniutkiej błonki wraz z przeniesionym wydrukiem.


Po usunięciu wszystkich drobinek papieru możemy przystąpić do przyklejania na wcześniej przygotowany przedmiot. W moim przypadku deseczka została postarzona na świecę. Transfer przyklejamy wyjątkowo na preparat do transferu, nie na klej do decoupage. Delikatnie dociskamy usuwając nadmiar preparatu i suszymy.


Pozostaje nam już tylko wykończenie naszego przedmiotu.
W moim przypadku była to deseczka kuchenna na zapisku z tekstem zaczerpniętym ze starych makatek.
Do tego trochę słoneczników oraz pasty postarzającej.
I gotowe :)


Mam nadzieję, że mój tutorial przybliżył Wam pracę z transferem i przyznacie mi, że to dość łatwa metoda ozdabiania i nadawania przedmiotom indywidualnych i osobistych cech.

Pozdrawiam


Z e-sklepie polecam:
    
   

I jeszcze na koniec mała uwaga: na rynku jest wiele firm oferujących preparaty do transferu. Jakiś czas temu nie miałam innego preparatu niż Transfer Gel firmy Stamperia a musiałam zrobić transfer prawostronny. Wprawdzie producent dedykuje go do transferów lewostronnych ale nie miałam innego wyjścia niż spróbować.  Moje doświadczenia udowodniły, że sprawdza się on również w takim transferze i bez obaw używam go w moich pracach. Nanoszę go podobnie jak inne transfery więcej razy, aby mieć pewność, że nic się nie stanie (nie porwie się) w trakcie przekładania na docelową pracę. Okazuje się, że czasami warto nie bać się i próbować :)

7 komentarzy:

  1. Nice tutorial! Thanks for sharing!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Wytlumaczylas tak, ze taki laik, jak ja tez to zrobi:)
    Szczerze mowiac to nie myslalam ,ze to takie latwe :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Zachęciłaś mnie do pierwszej próby:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję bardzo za ciepłe słowa i zachęcam do własnych prób. To nie jest wcale trudne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurs świetny! Ja odkąd pojawił się żel do transferu Stamperii innego nie używam, wychodzi świetnie i wystarczy jedna warstwa, no może dwie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Popieram Kaśkę, żel od Stamperii jest rewelacyjny i nie trzeba takiej filozofii jak przedstawiła Lid :)
    Ja wybrany druk smaruję raz pionowo, czekam, raz poziomo, czekam i trzecią warstwę ponownie pionowo i mokre przyklejam na wybrane miejsce; jak mam czas czekam całą noc, jak nie to suszę suszarką i zabieram się za zdrapywanie :)
    Polecam; żel od Stamperii jest naprawdę wdzięcznym produktem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz :)