czwartek, 17 października 2013

Szary szal

Witajcie,

Złota jesień rozpieszcza nas pogodą i kolorami. 
Uwielbiam spacery, gdy liście szeleszczą pod stopami a kasztany grzeją się w dłoni. 
Jesień to dla mnie też sygnał, że czas wrócić na poważnie do wełny.
Na spacerze konieczny jest bowiem ciepły szal. 
Dziś chcę pokazać Wam mój pierwszy tegoroczny ocieplacz. 

Szal jest utrzymany w szarościach.
Dzięki mieszaniu kolorów w czasie układania udało mi się uzyskać
bardzo szeroką paletę kolorów bez konieczności używania dużej ilości kolorów wyjściowych

Szal jest spory, bo o wymiarze 185 x 60 cm.


Do czesanki dorzuciłam to wszystko, co udało mi się wygrzebać z moich skarbów.


Są więc skrawki jedwabiu, które dały ciekawą fakturę. 
Są też jedwabne niteczki w różnych odcieniach szarości


Jest trochę przędzonej kiedyś przeze mnie wełny, która fajnie wpasowała się kolorem.


Przy takich pracach przydają się zebrane pieczołowicie skarby, 
bo założeniem było, że szal ma mieć fakturę. 
I ma :)



Ciepło pozdrawiam :)

Z e-sklepu do wykorzystania:
  



5 komentarzy:

  1. Fantastyczny!!! Ja chcę taki!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Od razu zrobiło mi się cieplej, śliczny jest!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki Wam :)
    vairatka - to do roboty :) to wcale nie jest takie trudne jak wygląda :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz :)